Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele

Inicjatywa przygotowania cyklu koncertów pod nazwą "Tikkun" zrodziła się po obejrzeniu przez Jacka Hałasa, wystawy fotograficznej Tadeusza Rolke -"Tu byliśmy" przedstawiającej miejsca związane niegdyś z ruchem chasydzkim w Polsce.
Zdjęcia, na których pozornie nie ma nic interesującego - ot, chwiejący się ganek, ściana, ślad po domu - ale pod tynkiem, albo za najbliższym rogiem - w powietrzu - wyryty świetlisty ślad, może dĄwięk, który wciąż delikatnie wibruje. "We were here" to nie lament po umarłych. Raczej świadczenie obecności - tu byliśmy, nasze ścieżki pozostaną tu zawsze, zostawiliśmy znaki - jeżeli potrafisz je odczytać - spotkamy się.
Wystawa miała miejsce we francuskim miasteczku Die, podczas festiwalu "Est-Ouest 2003" poświęconego polskiej kulturze i sztuce, gdzie gościła również grupa Lautari. Wystawa - świetnie wyeksponowana w starej, okrągłej kaplicy za miastem - zainspirowała nas do wyrażenia swoich odczuć i emocji wobec ludzi i miejsc obecnych na fotografiach. Zaimprowizowaliśmy nocny, wielogodzinny koncert, w którym skumulowaliśmy swoje dotychczasowe doświadczenia związane z muzyką żydowską. Koncert modlitwę, spotkanie, święto, na które każdy coś przynosi - wino, chleb, ciekawość, zadumę, całe serce.

Dziś zamierzamy kontynuować owe mistyczne spotkanie udając się do chasydzkich miasteczek, zapomnianych cmentarzy, synagog w których rośnie las - w Polsce. Sprzyja temu przyjazd do Polski naszych przyjaciół, żydowskich muzyków: Stefana Puchalskiego i Judith Bows z USA.

Słowo "klezmer" wywodzące się z hebrajskich słów - kley (naczynie) i zemer (pieśń), znaczy tyle co naczynie, przekaĄnik dĄwięku, bądĄ w przenośni "śpiewający instrument". Tak też widzimy swoją obecność w tym projekcie. To muzyka jest medium, transparentnym płynem, w którym kropla krwi powoli rozlewa się na kształt róży.
Wystarczy być, rozpoznać czas i miejsce.

Historia muzyki klezmerskiej to w pewnym sensie "muzyczna ścieżka dĄwiękowa" dziejów Żydów aszkenazyjskich. Przebudzona do życia nad brzegami Renu, rozwijana w Europie Środkowo-Wschodniej, nasiąkała elementami polskimi, ukraińskimi, rumuńskimi, rosyjskimi, węgierskimi, kulturą miejsc żydowskiej diaspory.
Powołujemy więc grupę klezmerów, by wspólnie odbyć podroż do kilku miejsc, zaśpiewać na rozstajach dróg, by pokazać wystawę fotografii "Tu byliśmy" Tadeusza Rolke i w jej otoczeniu grać muzykę żydów, muzykę chasydów, która współtworzyła niegdyś polski krajobraz kulturowy.
W czasie naszych muzycznych spotkań chcemy przybliżać wątki muzyczne, które tworzyły wspólny mianownik dla tradycji europejskich i kultury żydowskiej, pozwalając na "spotkanie" na płaszczyĄnie ludzkiej, społecznej, kulturowej i wzajemne wzbogacanie się.

Nasze działania mają wykraczać poza ramy koncertu, chcemy powoływać wydarzenia pozbawione ścisłej struktury i widowiskowego charakteru, ale otwarte na energię miejsc i ludzi, wspólną wrażliwość, wzajemność, współbrzmienie, indywidualność, osobiste impresje, muzyczne improwizacje.
Ideą naszą jest "świętować w skupieniu", przywracać harmonię, czynić Tikkun.

Maciej Filipczuk, Jacek Hałas


TIKKUN to słowo zaczerpnięte z mistycznej filozofii żydowskiej, oznaczające naprawę świata, dążenie do przywrócenia porządku i harmonii, działanie na rzecz zbawienia.


TIKKUN jest przedsięwzięciem niekomercyjnym, a spotkanie artystów związanych na różne sposoby z kulturą żydowską ma przynieść efekt przede wszystkim w wymiarze duchowym.

Do stworzenia strony wykorzystane zostały fotografie Tadeusza Rolke.